sobota, 2 listopada 2013

Mycie włosów i szampony


W liceum moja klasa mogła uczestniczyć w ćwiczeniach laboratoryjnych z chemii kosmetycznej. Na jednych zajęciach przygotowywaliśmy szampony i płyny do kąpieli. Mój był klarowny, niebieski, o zapachu migdałów, z przeznaczeniem do włosów przetłuszczających się. Dzielnie i odważnie wypróbowałam go po powrocie do domu – włosy nawet nie wypadły ;) Były dobrze oczyszczone i ładnie pachniały, choć trochę się plątały.
Kosmetyki nie są jakąś magią z kosmosu, tylko przemyślaną mieszaniną różnych środków. Skoro nawet roztrzepana licealistka jest w stanie przygotować własny, fajny produkt, to nie może być coś nie do pojęcia. Dzisiaj opowiem, co siedzi w szamponach, może dzięki temu łatwiej Wam będzie dobrać odpowiedni dla Waszych włosów i skóry głowy. W kosmetologii wyróżnia się wiele rodzajów szamponów (mydlane, detergentowe, lecznicze, pudry i oleiste). Skupię się jednak tylko na tych klasycznych, czyli detergentowych.

Spis treści:
- Do czego służą szampony?
- Środki powierzchniowo czynne w szamponach
- Czym są SLS
- Mycie odżywką
- Technika mycia włosów
- Przykład
  

Szampon do włosów służy do ich mycia.
Oczywiste, prawda? Dlaczego więc spodziewamy się po zwykłym środku myjącym włosów jak z reklamy? Szampon ma za zadanie przede wszystkim oczyścić włosy (z kurzu, łoju, resztek stylizatorów itp.), do ich pielęgnacji potrzebne są odżywki lub maski nakładane po myciu. Sam szampon to za mało. Nie wierzmy w obietnice szamponów 2w1, 3w1, z odżywką i innymi bajerami – tak łatwo nie ma.


Środki powierzchniowo czynne w szamponach
Zanieczyszczenia rozpuszczalne w wodzie (fachowo hydrofilowe, czyli z pociągiem do wody) usunie zwykła woda. Brud nierozpuszczalny w wodzie (hydrofobowy, który „boi się” wody – mowa tu o wszystkich tłustych substancjach) trzeba najpierw zmusić, żeby odczepił się od włosa i połączył z wodą – do tego służą środki powierzchniowo czynne w szamponach.
Podobnie działa płyn do mycia naczyń na tłustą patelnię lub emulgator w majonezach lub w wodnej odżywce zawierającej dobroczynne olejki. Mechanizm oczyszczania i rozpuszczania tłuszczu w wodzie to tzw. emulgacja, a powstała mieszanina to emulsja. Odpowiedni środek powierzchniowo czynny jest jednocześnie hydrofilowy i hydrofobowy. Jednym końcem „przytula się” do wody, a drugim wsuwa w warstwę tłustego brudu. Grupa takich cząsteczek tworzy struktury umożliwiające oderwanie brudu i rozproszenie go w wodzie. Dzięki temu powstaje mieszanina wodno-olejowa, a substancje, które naturalnie się „nie lubią”, mogą występować obok siebie.


Środki powierzchniowo czynne w procesie emulgacji
[A. Marzec, Chemia kosmetyków; zmodyfikowane]



Rola środka powierzchniowo czynnego w usuwaniu brudu
[źródło; rsc.org]



Rodzaje środków powierzchniowo czynnych:
 - emulgatory - dodatki utrwalające mieszaniny substancji tłuszczowych i wodnych; pojawiają się także w żywności, np. w majonezie ;)
- detergenty - środki czyszczące
- środki pianotwórcze - dodatki utrwalające pianę
- środki zwilżające

Grupy środków powierzchniowo czynnych stosowanych w szamponach:
- Anionowe – część hydrofilowa ma ładunek ujemny; do tej grupy należą najpopularniejsze sodium lauryl sulphate (SLS) i odrobinę łagodniejszy sodium laureth sulfate (SLES); dobrze się pienią i myją.
- Amfoteryczne – ładunek części hydrofilowej zależy od pH roztworu w którym są rozpuszczone; są droższe od ich anionowych odpowiedników, ale dużo łagodniejsze; np. cocamidopropyl betaine lub pochodne imidazolowe
- Niejonowe – słabo się pienią, ale są łagodne i dobrze tolerowane przez skórę


 Sodium lauryl sulphate (nazywany inaczej sodium dodecyl sulfate). Zwróć uwagę na hydrofobowy "ogonek" złożony z węglowodorowego łańcucha i hydrofilową "główkę" z ładunkiem ujemnym.
[źródło; twistedphysics.typepad.com]


Afera wokół SLS
O co całe internetowe zamieszanie wokół detergentów w szamponach? To szukanie złotego środka. Z jednej strony szampon ma skutecznie usunąć brud i zabrudzenia (do tego potrzeba silnego środka myjącego) a z drugiej strony nie może zedrzeć naturalnej warstwy ochronnej włosów i skóry głowy (czyli powinien działać łagodnie). SLS i jemu podobne związki są uważane przez niektórych za zbyt silnie oczyszczające i drażniące. To nie znaczy, że trzeba od razu biec do łazienki aby wyrzucić wszystkie buteleczki na których w INCI jest wymieniony SLS! Większości osób taki szampon będzie pasował. Każdy musi sam przeanalizować, czego włosy potrzebują i znaleźć odpowiedni produkt dla siebie.

Zalety SLS i podobnych mu związków:
- dobrze oczyszcza, radzi sobie ze stylizatorami, silikonami, parafiną itp.
- odpowiedni dla osób z „normalnymi” włosami; blogerki często nim straszą prawie jakby miał być trucizną dla włosów, ale tak naprawdę większości osób on pasuje.
Wady – może (ale nie musi!) okazać się nieodpowiedni w następujących przypadkach:
- wrażliwa skóra głowy, gdy dużo kosmetyków podrażnia
- mocno zniszczone włosy
- kręcone włosy – pielęgnacja „curly girl” (CG), czyli w skrócie bez silnych detergentów i silikonów wzmacnia ładny skręt włosa i utrzymuje je w dobrej kondycji, ale nie każdemu – przykładowo ja korzystam z kosmetyków zawierających SLES i silikony
- przetłuszczająca się skóra głowy i włosy jako reakcja obronna na nadmierne oczyszczanie.

Jeżeli podejrzewamy, że SLS i inne silnie działające detergenty nie wpływają najlepiej na nasze włosy warto sprawdzić czy coś się zmieni na lepsze gdy będziemy używać łagodniejszego szamponu. Są delikatniejsze dla włosów i skóry głowy, ale zarazem mogą okazać się niewystarczające i za słabo oczyszczać, a rezultacie zamiast pięknej fryzury mamy oklapłe strąki.
Wybór należy do Ciebie! Zastanów się, jakie są Twoje włosy i czego potrzebujesz, uważnie przetestuj najlepsze opcje i zanalizuj rezultaty. Warto obserwować swoje włosy, aby dowiedzieć się, co im służy a co nie. Dobrym rozwiązaniem jest: Łagodny szampon „na co dzień” i oczyszczający szampon raz na jakiś czas.


Mycie odżywką.
Niektórym osobom służy mycie włosów odżywką. Brzmi dziwnie, ale w wielu odżywkach znajdują się kationowe związki powierzchniowo czynne, które poradzą sobie z brudem, np. cetrimonium chloride lub behentrimonium chloride. Skoro myją, dlaczego znalazły się w odżywce? Ponieważ ich budowa chemiczna sprawia przede wszystkim, że są dobrymi emulgatorami (sprawiają, że olejowe składniki są jednolicie wymieszane z wodnymi) i antystatykami (kationowe, czyli o ładunku dodatnim – przyłączają się do ujemnie naładowanych włosów), wygładzają łuski włosa, ułatwiają rozczesywanie itp.
Wybrana odżywka powinna mieć któryś z ww. składników i niewiele poza tym – wskazany jest krótki skład (bez olejków, ekstraktów). Dla niektórych osób może za bardzo obciążać i niewystarczająco myć włosy, ale można spróbować. Na pewno taki środek jest bardzo łagodny i może pomóc zniszczonym i przesuszonym włosom.


Jak myć włosy – kilka wskazówek
- Zgodnie z naturalnym spadkiem włosów (nie głową w dół)
- Szampon rozcieńczamy wodą przed nałożeniem na włosy (w internetach pojawia się tzw. metoda kubeczkowa, korzystanie z jakiegoś naczynka jest wygodne, ale wystarczy też wymieszanie szamponu z wodą zwyczajnie w dłoniach)
- Masujemy skórę głowy, pozwalając pianie spłynąć na końce – to wystarczy do ich umycia
- Letnia woda, nie gorąca


Przykład: Czego używa Cień?
Moje włosy: przetłuszczające się u nasady, kręcone i suche na długości.
Do regularnego mycia używam łagodnego szamponu. Dzięki temu moje włosy u nasady są dłużej świeże i myję je tylko dwa-trzy razy w tygodniu, a moje fale i loki są w dobrej kondycji i nie przesuszają się tak bardzo. Najczęściej kupowałam Babydream z Rossmanna – jest tani, dobrze zmywa nawet oleje, ale plącze włosy. Teraz mam szampon Alterra Papaja i bambus do włosów przetłuszczających – fantastycznie pachnie i chyba zostanie moim ulubieńcem wśród łagodnych szamponów. Co około dwa tygodnie sięgam po produkt z SLES, właściwie dowolny. Odżywką myję bardzo rzadko, ponieważ po tym za szybko mi się włosy przetłuszczają i następnego dnia wyglądają słabo; jeśli już z korzystam z tej metody, to wybieram odżywki Joanna Naturia (z wrzosem i miętą albo z pokrzywą i zielonąherbatą).
  


Do poczytania:



A jak myją włosy w przestrzeni kosmicznej, gdy brak grawitacji?




11 komentarzy:

  1. Dlaczego nalezy rozcieńczac szampon przed nałożeniem na wlosy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie w ten sposób łatwiej rozprowadzić szampon na całej skórze głowy bez pocierania włosów, tak aby uzyskać pianę która dotrze wszędzie gdzie trzeba.
      Szczerze mówiąc nigdzie bardziej szczegółowego wyjaśnienia nie znalazłam, choć w wielu wiarygodnych miejscach wspominają, że właśnie należy rozcieńczać szampon

      Usuń
  2. Oo, ale praktyczne zajęcia ; ) Super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pod tym względem moje liceum było doskonałe.Cchciałabym, żeby w każdej szkole można było przeprowadzić więcej ciekawych zajęć praktycznych... :)

      Usuń
  3. Przyznam że ciekawy pościk:) Ja o swoje włosy jakoś nie koniecznie dbam:) Odżywka szampon i tyle....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektórym tyle wystarczy, żeby mieć ładne włosy :) Moje akurat są trochę bardziej wymagające i rzeczywiście widzę różnicę w ich wyglądzie w zależności od tego ile czasu im poświęcę.

      Usuń
  4. Co do sls i całej "afery" wokół nich - czy większości osób pasują to trudno określić, bo większość osób nawet nie wie co to, składy czytają tylko blogerki i ich czytelniczki, a to nie taki duży procent. U mnie może nie wpływa tak źle na skalp, bo nie jest on zbyt delikatny, ale włosy na długości w ogóle nie przepadają za detergentami, najlepiej sprawdza się u mnie OMO i to z użyciem niezbyt mocnego szamponu, a te oczyszczające tylko raz na jakiś czas.
    Poza tym zawsze myję włosy z głową w dół, to akurat kwestia tego, że tak jest mi po prostu wygodniej i póki co nie zauważyłam żadnego wpływu takiego mycia na moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przez jakiś czas myłam włosy głową w doł, ale bardziej mi się plątały i musiałam za dużo czasu walczyć z ich rozczesywaniem. Teraz spłukuję je trzymając głowę w dół wyłącznie na sam koniec, po umyciu, nałożeniu odżywki i rozczesaniu.
      Wiele moich koleżanek używa standardowych szamponów z SLSami, a mają ładne, zdrowe włosy i nie narzekają. Choć ja jestem zwolenniczką łagodnych szamponów :)

      Usuń
  5. Bardzo przydatne informacje, ja zanim zaczęłam prowadzić bloga nie miałam pojęcia o SLS, ani wielu innych składnikach. Teraz już jestem trochę uświadomiona, przetestowałam sporo różnych szamponów i doszłam do wniosku, że mi SLS raczej nie szkodzi, ale czasami próbuję kosmetyków naturalnych bez ich zawartości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. świetny post ;) sama chętnie uczestniczyłabym w takich zajęciach.

    OdpowiedzUsuń
  7. mega przydatny post !!

    dodaje do obserwowanych i czekam na kolejne posty !

    OdpowiedzUsuń